Pierwsi kierowcy pojechali 13-kilometrowym odcinkiem drogi ekspresowej S17 w środę wieczorem. Oddanie obwodnicy Lublina od węzła Felin do węzła Rudnik to duże ułatwienie dla jadących od strony Lubartowa i Łęcznej, w kierunku Chełma i Zamościa. To także łatwiejszy dojazd na lotnisko w Świdniku.

 

– Kierowcy jadąc od strony Piask, Łęcznej czy też Lubartowa będą mogli skorzystać z fragmentu obwodnicy, by dotrzeć do węzła Lublin Zadębie i dalej do portu lotniczego – tłumaczy Krzysztof Nalewajko z lubelskiego oddziału GDDKiA. – Wschodnia część obwodnicy odciąży także ul. Turystyczną.

Kierowcy jadący od strony Łęcznej mogą na węźle Lublin Tatary wybrać jedną z dwóch nowych opcji dojazdu do centrum miasta. Można skręcić w prawo i poprzez obwodnicę i węzeł Lublin Rudnik wjechać do miasta. Inna opcja to skręt w lewo, by na węźle Lublin Zadębie zjechać w ul. Mełgiewską.

Na razie jednak podróżując od strony Zamościa czy Chełma do Warszawy nie będzie można ominąć obwodnicą całego Lublina. Stanie się to możliwe dopiero po otwarciu 10,2 kilometra drugiej części obwodnicy, do węzła Lublin Sławinek. – Zostanie oddany do użytku na przełomie października i listopada – zapowiada rzecznik GDDKiA.

Będzie to jednocześnie ostatni uruchamiany odcinek S17 między Kurowem a Piaskami. Kierowcy będą mieli wtedy do dyspozycji już całą, blisko 70-kilometrową trasę szybkiego ruchu.