Gdy 18-latka zagadywała ekspedientkę, jej wspólniczki pakowały do torby zabrane z półek towary. Miały pecha, gdyż kradzież zarejestrowała sklepowa kamera, a dociekliwa sprzedawczyni ustaliła dane złodziejek na portalu społecznościowym.

 

Do kradzieży doszło w minionym tygodniu w jednym ze sklepów przy ul. Krótkiej w Lublinie. Około godz. 20 do środka weszły dwie młode dziewczyny, które zaczęły chodzić po sklepie rozglądając się za towarami. Jak się okazało, jedna z nich znana była z widzenia sprzedawczyni, gdyż często robiła w tym miejscu zakupy.

Kiedy młode klientki chodziły między regałami, do sklepu weszła trzecia nastolatka, która zaczęła zagadywać ekspedientkę. Po kilku minutach do środka weszła czwarta dziewczyna. Wówczas wszystkie pootwierały swoje torby i spakowały zabrane z półek chipsy, czekoladę, kilka piw i kosmetyki o wartości 500 zł.

O przestępstwie zostali powiadomieni policjanci z I komisariatu. Przejrzeli zapis sklepowej kamery, która zarejestrowała sprawczynie kradzieży. W namierzeniu złodziejek pomogła również dociekliwość sprzedawczyni, która znając z widzenia jedną z nastolatek, odszukała ją i jej wspólniczki na jednym z portali społecznościowych.

Wczoraj policjanci zatrzymali dwie 18-letnie lublinianki. W mieszkaniu jednej z nich odnaleźli skradzione dezodoranty. Młode kobiety usłyszały zarzut kradzieży, a jedna z nich dodatkowo zarzut użycia groźby bezprawnej. Obie przyznały się do winy i dobrowolnie poddały karze.

Kolejne dwie ustalone wspólniczki kradzieży to siostry w wieku 19 i 20 lat. Ich zatrzymanie to tylko kwestia czasu.