Aktualności
Policjanci zatrzymali sprawcę napadu na ekspedientkę sklepu spożywczego przy ul Wertera w Lublinie. Próbował się ukryć przed funkcjonariuszami w wersalce, na której spały dzieci. Ustalenie i zatrzymanie mężczyzny było możliwe dzięki zabezpieczonym na butelkach odciskach palców.
Do rozboju doszło w niedzielę wieczorem na ul. Wertera w Lublinie. Do sklepu spożywczego wszedł mężczyzna, który chciał zwrócić puste butelki po piwie. Gdy sprzedawczyni otworzyła kasę, sprawca zaatakował ją gazem łzawiącym. Następnie wyrwał kasetę z pieniędzmi i uciekł. Łupem sprawcy padło blisko 1700 zł. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu.
Przybyli na miejsce policjanci zabezpieczyli pozostawione przez napastnika ślady, m.in. pozostawione na butelkach odciski palców. Okazało się, że należą one do 35-letniego Kamila D. który był już wcześniej notowany za włamania i kradzieże.
Dziś punktualnie o godz. 6 policjanci zapukali do jednego z lubelskich mieszkań. Według ich ustaleń tam miał ukrywać się 35-latek. Wewnątrz zastali jednak kobietę, która twierdziła, że nie ma u niej mężczyzny. Gdy policjanci postanowili przeszukać mieszkanie, okazało się, że wewnątrz łóżka, na którym śpią dzieci schował się poszukiwany.
35-letni Kamil D. trafił na VII komisariat. Tuż po zatrzymaniu na numer alarmowy 112 zadzwoniła anonimowa osoba, która potwierdziła ustalenia funkcjonariuszy z "siódemki". Jeszcze dziś Kamil D. zostanie dokładnie przesłuchany i złoży wyjaśnienia.
Do sprawy zatrzymano również drugiego z mężczyzn, który czekał przed sklepem. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator.
- Szczegóły
- Kategoria: Aktualności
- 10.09.2014











