Aktualności
17-latek zadzwonił pod losowo wybrany numer do mieszkanki gminy Konopnica. Powiedział, że w domu jest bomba, która wybuchnie za 3 godziny. Kobieta powiadomiła policję. Kilka godzin później lubelscy policjanci ustalili sprawcę. Nastolatek przyznał, że zrobił to dla żartu.
Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 17. Mieszkanka gminy Konopnicy odebrała telefon od nieznanego jej młodego mężczyzny. Powiedział jej, że w domu jest bomba, która wybuchnie za 3 godziny. Kobieta powiadomiła policję. Na miejscu pojawili się policjanci oraz inne służby: pogotowie ratunkowe, straż pożarna, pogotowie gazowe. Mundurowi przeprowadzili rozpoznanie minersko-pirotechniczne przy użyciu psa do wykrywania zapachów materiałów wybuchowych. Ładunku wybuchowego nie znaleziono. Jednocześnie kryminalni rozpoczęli poszukiwania mężczyzny, który wykonał telefon.
Po kilku godzinach ustalili sprawcę. Okazał się nim 17-letni mieszkaniec gminy Dorohusk. Jak twierdził zrobił to dla żartu. Chciał popisać się przed kolegą, z którym oglądał wcześniej nagrania w Internecie o podobnych „żartach.” 17-latek został już przesłuchany w prokuraturze, gdzie przyznał się do winy i prosił o skazanie bez wyroku. Prokurator wystąpił z wnioskiem o karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 4 lat, dozór kuratora oraz obowiązek pokrycia kosztów akcji ratowniczej.
- Szczegóły
- Kategoria: Aktualności
- 09.08.2014











