Sześć firm chce budować zachodni odcinek obwodnicy Lublina. Trasa wyprowadzi ruch z centrum miasta.

 

Na ogłoszony przez drogowców przetarg na realizację inwestycji wpłynęło sześć ofert. Najniższa, firmy Budimex, opiewa na 423,9 mln zł . Najwięcej - 510,2 mln zł - za realizację umowy chce konsorcjum z Przedsiębiorstwem Usług Technicznych Intercor z Zawiercia.

Poza ceną mają decydować także deklarowany czas realizacji inwestycji oraz okres gwarancji. Wszyscy oferenci zapowiedzieli jednak, że wykonają prace w 19 miesięcy (nie wlicza się w to okres zimowy między 15 grudnia a 15 marca) a gwarancja obowiązywać ma przez 10 lat.

Zachodnia obwodnica Lublina będzie miała niespełna 10 km długości. Powstaną dwa węzły: Lublin Szerokie (na skrzyżowaniu z drogą do Nałęczowa) oraz Lublin Węglin (na przecięciu z przebudowanym odcinkiem drogi wojewódzkiej 747) a także dwa wiadukty, kładka pieszo-rowerowa i przejścia dla zwierząt (w tym jedno nad trasą).

 

Zachodnia obwodnica to część trasy S19. W 2020 r. ekspresówką mamy dotrzeć dalej na południe, do samego Rzeszowa. GDDKiA ma decyzję środowiskową dla lubelskiego odcinka trasy, wyłoniła już także wykonawców jej koncepcji programowej.

W zależności od tego, kiedy zostanie podpisana umowa z wykonawcą, zachodnią obwodnicą pojedziemy pod koniec 2016 lub w 2017 roku. Termin będzie zależał m.in. od tego, czy przegrane firmy odwołają się rozstrzygnięcia postępowania. - Planujemy podpisać umowę z wykonawcą w czwartym kwartale tego roku - zapowiada Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.