22 lipca 1944 roku na Zamku Lubelskim więzienni strażnicy wsparci przez specjalne komando egzekucyjne SS zastrzelili blisko 300 Polaków i Żydów. Dzisiaj Mszą Świętą w Kaplicy Trójcy Św., rozpoczęły się uroczystości upamiętniające te wydarzenia.

 

W pierwszej połowie lipca 1944, w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej, Niemcy rozpoczęli „opróżnianie" więzienia na zamku. Około 1500 więźniów wysłano wówczas na stracenie do pobliskiego obozu koncentracyjnego na Majdanku.

Ostatni etap likwidacji więzienia miał miejsce 22 lipca 1944, na kilka godzin przed opuszczeniem Lublina przez Wehrmacht. W celach Zamku Lubelskiego przebywało jeszcze ok. 1400 więźniów. rano na Zamek przybyło specjalne komando egzekucyjne przysłane z siedziby lubelskiego Gestapo. Oprawcy udali się najpierw na oddział I, gdzie polecili strażnikom otworzyć cele o numerach od 7 do 11, po czym przez kraty otworzyli ogień do więźniów.

Ponieważ aresztanci chowali się przed kulami pod ściany, Niemcy postanowili przeprowadzić likwidację więźniów w sposób bardziej systematyczny. Na miejsce egzekucji wybrano rozległą celę nr 35 na oddziale V, gdzie znajdowały się warsztaty krawieckie. Najpierw wymordowano przebywających tam Żydów - w tym kobiety i dzieci.

Następnie do celi nr 35 zaczęto doprowadzać więźniów z innych oddziałów, m.in. z cel nr 8 i 9 na oddziale I. Ofiary zmuszano, aby pochyliły się nad specjalnie ustawionym w tym celu taboretem, po czym mordowano strzałem w tył głowy. Cela nr 35 szybko zapełniła się ciałami, w związku z czym ostatnich 10 więźniów z celi nr 9 Niemcy rozstrzelali w sąsiedniej celi nr 34.

Masakra trwała mniej więcej dwie godziny. Przerwał ją dopiero rozkaz natychmiastowej ewakuacji więzienia, który naczelnik Domnick otrzymał około południa. Niemcy w pośpiechu opuścili wówczas Zamek, zabierając ze sobą ok. 200 więźniów narodowości niemieckiej. W więzieniu pozostali jedynie polscy i ukraińscy strażnicy, którym polecono, aby o godz. 15 zwolnili ocalałych więźniów.

Zaraz po odejściu Niemców ukraińscy wachmani uciekli, a polscy strażnicy nie czekając do godziny 15 przystąpili do otwierania cel. Zamek opuściło wówczas około 1000 więźniów, w tym blisko 300 kobiet.

Mieszkańcy Lublina, którzy już od kilku godzin zbierali się tłumnie u podnóża Zamku, wdarli się na teren więzienia szukając swoich bliskich. Ich oczom ukazał się widok stosów ludzkich ciał oraz kałuże krwi, która przesiąkała przez stropy i skapywała z sufitów położonych niżej cel.

Co najmniej 170 ciał odnalezionych w celach Zamku zostało zabranych i pochowanych przez rodziny. 28 lipca 1944 roku zwłoki pozostałych 127 więźniów uroczyście pochowano w zbiorowej mogile u stóp Zamku Lubelskiego.