Psy jednak nie wejdą do Ogrodu Saskiego w Lublinie. Tak zdecydowali w czwartek radni, którzy postanowili, że nie zmieni się regulamin funkcjonowania parku.

 

Zmiany w regulaminie domagało się stowarzyszenie Społeczność "Lublin z Psem". Chodziło o wykreślenie z regulaminu Ogrodu Saskiego punktu o zakazie wprowadzania psów do parku. Radni byli jednak odmiennego zdania i odrzucili protest (za 12, przeciwko - 5 i jeden wstrzymał się od głosu).

Co na to zwolennicy wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego? Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, idą teraz do sądu. Wcześniej m.in. urządzili protest na terenie parku i zbierali podpisy pod apelem do prezydenta Lublina. W następnym tygodniu - jak piszą na Fecebooku - składają skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na uchwałę Rady Miasta, zabraniającą wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego.

Miasto, uzasadniając decyzję o zakazie wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego podkreśla, że trawniki są po generalnym remoncie i mają być miejscami, w których lublinianie bez strachu położą koc. Część osób wychodzących z psami nie sprząta po swoich pupilach, a Straż Miejska odnotowuje przypadki pogryzień spacerowiczów przez spuszczone ze smyczy psy. Ponadto niszczenie trawników przez zwierzęta mogłoby być podstawą do wycofania się firm z obowiązujących umów gwarancyjnych dotyczących zieleni.

Właściciele psów odpowiadają na to, że czują się dyskryminowani, a bolączką Śródmieścia jest brak terenów zielonych, na których można wyjść na spacer z psem.