Pijany kierowca zaatakował policjanta podczas kontroli drogowej. Mężczyzna usiłował zadać funkcjonariuszowi cios nożem. Na szczęście został obezwładniony.

 

W poniedziałek po godz. 15 w rejonie ulicy Osmolickiej policyjny patrol zauważył jadący od strony Lublina w kierunku Bychawy samochód osobowy. Opel jechał środkiem drogi, dodatkowo nie miał włączonych świateł.

Siedzący za kierownicą mężczyzna zachowywał się dość dziwnie. Najpierw zatrzymał auto, później próbował ponownie odpalić silnik, nie reagował na polecenia policjanta, który dawał mu znaki gdzie ma się zatrzymać. Nie potrafił cofnąć pojazdem w wyznaczone miejsce kontroli.

Jeden z funkcjonariuszy podszedł do pojazdu. Kiedy kierowca uchylił szybę, policjant nie miał wątpliwości, że siedzący za kierownicą opla jest nietrzeźwy. Miał bełkotliwą mowę, przekrwione oczy, nie reagował na polecenia. Próbował ponownie odpalić silnik, by odjechać z miejsca kontroli. Wtedy policjant otworzył drzwi i wyjął kluczyki ze stacyjki.

W pewnym momencie mężczyzna wyjął nóż, którym próbował zaatakować policjanta. Na szczęście mundurowy zdołał w porę uskoczyć, by uniknąć ciosu. Sprawca został obezwładniony i przebadany na zawartość alkoholu. 42-letni mężczyzna miał w organizmie ponad 2,6 promila. Został zatrzymany i osadzony w policyjny areszcie. 

Wczorajsza służba zakończyła się dość nietypowo także dla policjantki z drogówki. Funkcjonariuszka chciała wylegitymować kobietę, która przechodziła przez ulicę Narutowicza w Lublinie poza przejściem dla pieszych. Ale ta nie chciała podać swoich danych i usiłowała odejść z miejsca kontroli, a następnie ugryzła policjantkę w prawą dłoń.

Ostatecznie 61-latka za przechodzenie przez jezdnię została ukarana mandatem karnym, a za ugryzienie funkcjonariuszki dobrowolnie poddała się karze 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 2 lat.