Trzej lublinianie z jednego ze sklepów przy Krakowskim Przedmieściu chcieli ukraść towar. Ekspedientka wypłoszyła ich, ale po kilku minutach złodzieje wrócili uzbrojeni w pistolet śrutowy. Wystraszona kobieta oddała im towar. Jeszcze tej samej nocy sprawcy zostali zatrzymani.

 

Do rozboju doszło w miniony wtorek wieczorem. Do jednego ze sklepów przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie weszło dwóch młodych mężczyzn. Klienci chwilę „kręcili” się po sklepie. Ekspedientka zauważyła, że wkładają do plecaka różne artykuły spożywcze i kosmetyki.

Kiedy próbowali wyjść nie płacąc pracownica sklepu stanęła im na drodze. Kobiecie udało się wyrwać im plecak. Uciekając ze sklepu złodzieje zabrali z lady telefon komórkowy należący do sprzedawczyni. Po kilku minutach sprawy wrócili, jeden z mężczyzn trzymał w reku broń i krzycząc „to napad” zażądał wydania plecaka. Kobieta w obawie o własne zdrowie wydała towar. A kiedy napastnicy wyszli ze sklepu o zdarzeniu poinformowała policję.

Wywiadowcy, znając rysopisy napastników, rozpoczęli poszukiwania. Jeszcze tej samej nocy sprawcy zostali zatrzymani. To trzej mieszkańcy Lublina w wieku 31, 37 i 50 lat. Przy młodszym z zatrzymanych policjanci odnaleźli pochodzące z kradzieży artykuły oraz broń śrutową.

Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara do 15 lat więzienia.