Rozmowa z Piotrem Kowalczykiem, przewodniczącym Rady Miasta Lublin o wynikach sondażu Homo Homini przeprowadzonego na zlecenie Kuriera Lubelskiego. Wynika z nich, że klub Wspólny Lublin zdobyłby 7 procent głosów w wyborach do Rady Miasta.

 

Z sondażu Homo Homini przeprowadzonego na zlecenie Kuriera Lubelskiego wynika, że klub Wspólny Lublin zdobyłby 7 procent głosów w wyborach do Rady Miasta. To dobry wynik?

- To bardzo dobry wynik, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że jesteśmy na razie w pierwszej fazie rozpoznawalności. Przecież przeprowadziliśmy tylko krótką kampanię billboardową i wydaliśmy jedną gazetkę. Wierzę, że ten sondaż jest dla nas dobrym zwiastunem. Wybory samorządowe tym się różnią od innych, że mieszkańcy decydując o tym, kto zostanie radnym, decydują o placu zabaw przed swoim blokiem, o budowie chodnika, nowoczesnej komunikacji. Klub Wspólny Lublin został powołany na znak sprzeciwu dla partyjnej polityki. Wierzę w to, że na trwale uda się zaistnieć ugrupowaniu, dla którego najważniejsze są sprawy Lublina i jego rozwój. My myślimy po lubelsku, nie mamy nad sobą ludzi, którzy nam wskazują palcem, co mamy robić.

I to docenili mieszkańcy, wyrażając swoje poparcie w sondażu?

- Sądzę, że tak, bo my myślimy w kategoriach naszych ulic: czystych parków, dobrych szkół, nowoczesnych obiektów sportowych. To są nasze priorytety. Dziękuję mieszkańcom za zaufanie, którym nas obdarzyli i za życzliwość, z jaką się odnoszą do naszych działań, gdy się z nimi spotykamy. Wiem, że jesteśmy solą w oku PiS-u, bo nie osiągnie takiego wyniku, jaki miał w poprzednich wyborach.

Czy podczas jesiennych wyborów Wspólny Lublin ma szansę na dwucyfrowy wynik?

- Jestem o tym przekonany, zwłaszcza że chcemy porozumieć się co do wspólnego startu z kilkoma mniejszymi ugrupowaniami. Ale warunek jest jasny – jedyną racją stanu ma być dobro Lublina. W naszym klubie są doświadczeni samorządowcy i to oni są naszym szyldem. Jesteśmy zapleczem Krzysztofa Żuka i chcemy nim być w następnej kadencji, bo potrzebni są ludzie rozsądni, by Lublin dalej mógł się tak rozwijać, jak do tej pory. Wszystko co robimy ma na celu podniesienie jakości życia mieszkańców miasta. Ludzie to doceniają, gdyż chcą normalnie żyć i to jest nasz cel na kolejne lata.