Za przemyt ponad kilograma marihuany odpowiedzą dwaj mieszkańcy Lublina w wieku 29 i 34-lat. Sprawcy zaplanowali zakup suszu konopi indyjskich na terenie Holandii, a następnie przewiezienie go do Polski. Towar ostatecznie miał trafić do Lublina.

 

Plan był taki, aby paczkę z marihuaną wysłać z Holandii jako przesyłkę do kraju. 34-latek jechał rejsowym busem razem z nadaną paczką. Nie stanowiła ona jednak jego bagażu. Na terenie kraju bus został skontrolowany przez funkcjonariuszy Izby Celnej. Ujawniona przesyłka z narkotykami została zabezpieczona.

Policjanci z komendy w Słubicach przesłuchali pasażerów i kierowcę w charakterze świadków. O tym fakcie zostali powiadomieni lubelscy policjanci, którzy zajęli się typowaniem autorów przesyłki. Kiedy bus wjechał do Lublina, funkcjonariusze zatrzymali jednego pasażerów. Następnie w ręce policjantów wpadł 29-latek, który miał odebrać paczkę.

34-letni Artur K., który jechał busem nadzorował przewóz paczki. Usłyszał zarzuty pomocnictwa w wewnątrzwspólnotowym przemycie znacznej ilości środków odurzających. Zarzuty przemytu usłyszał także 29-letni Marcin W. Dziś mężczyźni zostaną doprowadzeni do prokuratury a następnie do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Za to przestępstwo grozi kara do 15 lat więzienia.