Aktualności
W czwartek po południu w Rzymie zmarł abp Józef Życiński. Prawdopodobnie powodem śmierci metropolity lubelskiego był wylew krwi do mózgu. Miał 62 lata. Ta informacja 10 lutego 2011 roku wieczorem obiegła kraj. Lublin pogrążył się w żałobie.
- To była nagła śmierć - mówił Mieczysław Puzewicz, ówczesny rzecznik metropolity. - Arcybiskup przebywał w Rzymie na obradach Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego. Nie mogę potwierdzić przyczyny śmierci - dodaje. - Ksiądz arcybiskup uskarżał się od czasu do czasu na różne dolegliwości, ale nie było to nic poważnego.
W poniedziałek przypada trzecia rocznica śmierci abp. Józefa Życińskiego. Jego działalność – jako intelektualisty i duszpasterza - koncertowała się wokół dialogu Kościoła z wyzwaniami współczesności oraz budowania modelu działania Kościoła we współczesnym świecie.
Najbardziej charakterystycznym rysem postawy abp. Życińskiego była absolutna wierność katolickiej ortodoksji, a zarazem wielka otwartość wobec świata. Głosząc prawdę nie unikał niepopularnych opinii i potrafił wypowiadać zdecydowane „non possumus”. Uważał przy tym, że najlepszą formą ewangelizacji współczesnego świata jest dialog. Prowadził zatem dialog z niemal wszystkimi liczącymi się środowiskami intelektualnymi czy środowiskami kultury i to nie tylko w Polsce. Uważał, że jednym z podstawowych obowiązków Kościoła jest też prowadzenie dialogu z ludźmi poszukującymi oraz niewierzącymi.
Był miłośnikiem literatury, smakoszem poezji, zaś w swoich książkach – także tych poświęconych nauce czy filozofii przyrody – bardzo często odwoływał się do literatury i sztuki przywołując kanon myśli humanistycznej.
Miał doskonałe relacje ze światem kultury, w tym także z twórcami, którzy nie deklarowali się jako wierzący. Głównym celem jego działalności był ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, w tym życia embrionalnego zagrożonego przez najnowsze osiągnięcia biomedycyny, niechęć do kary śmierci, itp. Przypominał i uświadamiał, że życie ludzkie jest wartością, której trzeba bronić w imię Ewangelii życia. Tłumaczył, że osoba ludzka jest wartością najwyższą w tym świecie, wobec czego nie może być kompromisów.
„Za najbardziej fascynującą przemianę ostatnich dekad uważam rewolucję informacyjną - mówił abp Życiński. Na początku lat 90. zaangażował się w stworzenie Katolickiej Agencji Informacyjnej, której był opiekunem ze strony Konferencji Episkopatu do końca życia. Uważał, że trzeba stworzyć profesjonalny ośrodek wiarygodnej informacji ze strony Kościoła, który byłby zarazem ośrodkiem dialogu z mediami.
Abp Życiński był zdecydowanym zwolennikiem autonomii Kościoła od polityki. Uważał, że partykularne zaangażowanie Kościoła po stronie tej czy innej partii zagraża chrześcijańskiemu uniwersalizmowi. Przekonywał, że głos Kościoła musi być „ponadpolityczny”, co oczywiście nie oznacza, że należy milczeć. Przed każdą z kampanii wyborczych przypominał – nieraz nawet w ostrych słowach – że kapłanom nie wolno głosić haseł politycznych.
- Szczegóły
- Kategoria: Aktualności
- 10.02.2014











