Czy mieszkańcy dzielnicy LSM mogą czuć się bezpiecznie, jakie zgłaszają problemy i jak miasto może pomóc w ich rozwiązaniu – o to dopytywał policjantów wiceprezydent Grzegorz Siemiński podczas spotkania w czwartek w IV komisariacie policji. Okazuje się, że największą bolączką jest nadmierny ruch na ul. Wallenroda. Jedynym wyjściem byłaby zmiana organizacji ruchu w tym miejscu.

Policjanci zapewniali wiceprezydenta Lublina Grzegorza Siemińskiego, że w dzielnicy LSM nie ma problemów z trudną młodzieżą. Jest też mniej włamań do mieszkań niż np. na Czechowie czy Czubach. –  Nasz rejon można podzielić na 3 grupy: miasteczko, gdzie mieszkają studenci i to wiąże się z pewnymi zagrożeniami, dzielnica Wieniawa i blokowiska na LSM. Osiedla Mickiewicza i Słowackiego to jedne z najspokojniejszych osiedli w mieście – mówili policjanci z IV komisariatu policji.

Okazało się jednak, że rada osiedla oraz mieszkańcy skarżą się na nadmierny ruch na ulicy Wallenroda. Jest to droga przejazdowa, kierowcy skracają sobie tędy drogę. W godzinach szczytu nieraz widać tam sznur samochodów. Kierowcy jeżdżą za szybko. Jedynym wyjściem wydaje się zmiana organizacji ruchu w tej części osiedla.

– Jakby ul. Wallenroda była jednokierunkowa od ul. Zana do Grażyny, to by wiele zmieniło. Wystarczyłoby postawić dwa znaki i to uporządkowałoby sytuację w tym rejonie – zaproponował Jacek Kucharczyk, komendant Straży Miejskiej w Lublinie, który uczestniczył w spotkaniu.

Ten pomysł spodobał się wiceprezydentowi. – Warto przeprowadzić konsultacje społeczne w tej sprawie, spotkać się z Radą Dzielnicy. Starsi ludzie, rodziny z dziećmi pewnie chcieliby, żeby takie rozwiązanie wprowadzić – uważa Grzegorz Siemiński. Wiceprezydent pytał również policjantów o potrzebę rozbudowy monitoringu na LSM oraz możliwości rozwiązania problemów z parkowaniem na osiedlach.