Za włamania do marketów spożywczych odpowiedzą dwaj mieszkańcy Lublina. Łupem padał głównie alkohol, papierosy, doładowania do telefonów oraz słodycze. Straty sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

 

Do włamań dochodziło w okresie ostatnich trzech miesięcy na terenie Lublina i powiatu lubelskiego. Rozpracowaniem grupy zajęli się lubelscy policjanci. Szczegółowo analizowali każde z włamań. Badali zabezpieczone dowody. Wczoraj nad ranem przystąpili do zatrzymań sprawców.

Doszło do nich bezpośrednio po jednym z włamań, z których jak się okazało mężczyźni przywieźli okazałe łupy. Włamywacze, gdy zorientowali się, że do ich drzwi pukają policjanci zabarykadowali się. Funkcjonariusze zmuszeni byli wyważyć drzwi. Zatrzymano dwóch mężczyzn, Mariusza K. lat 28 i Kamila R. lat 25. Byli kompletnie zaskoczeni wizytą policji. Nie zdążyli nawet przenieść wszystkich łupów z samochodu do mieszkania.

Podczas przeszukania auta ujawniono i zabezpieczono kilka dużych worków ze skradzionymi papierosami. W mieszkaniu zajmowanym przez włamywaczy mundurowi odnaleźli duże ilości alkoholi, zestawy kart telefonicznych wraz z doładowaniami, opakowania prezerwatyw, kij baseballowy, maczety, ponad 65 g. amfetaminy, wagę elektroniczną, słodycze, kominiarki i rękawiczki.

Włamywacze trafili do policyjnego aresztu. Udowodniono im łącznie 8 kradzieży z włamaniem do marketów spożywczych. Przyznali się do zarzucanych im przestępstw. Dodatkowo Kamilowi R. przedstawiono zarzut posiadania amfetaminy i udział w jej obrocie. Jak się okazało, drugi z zatrzymanych poszukiwany był do 5 spraw, w tym 3 listami gończymi m. in. za włamania.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat więzienia.