Kręcone w Lublinie zdjęcia do filmu "Carte Blanche” minęły półmetek. Obraz będzie opowiadał o tracącym wzrok nauczycielu, który ukrywa ten fakt, aby nadal uczyć. Odtwórcą głównej roli jest Andrzej Chyra. Premiera w listopadzie. 

 

Inspiracją do powstania filmu była autentyczna historia nauczyciela jednego z lubelskich liceów, niewidomego już Macieja Białka. - Emocje, które towarzyszą tej postaci są większe niż sobie wcześniej wyobrażałem. To taki egzystencjalny szok. To panika człowieka, który wie, że coś mu ucieka, chce uratować to, co ma i to się nie da połączyć. To są skrajne emocje. I to jest dla mnie najtrudniejsze, żeby zbliżyć się do nich – powiedział grający główną postać Andrzej Chyra.

W czasie długiego weekendu filmowcy kończyli nagrywanie scen szkolnych, które były nagrywane w XXI Liceum Ogólnokształcącym w Lublinie. Jako statyści w filmie wystąpili uczniowie lubelskiego liceum.

- To fantastyczne przeżycie i wiele doświadczeń - mówi Beata. - Przy okazji dowiedziałam się, że praca na filmowym planie wcale nie jest taka łatwa.

W weekend kręcone były m.in. sceny matury, gdy główny bohater dowiaduje się, że jedna z uczennic z jego klasy z nieznanych mu powodów nie dotarła na egzamin. Nauczyciel już bardzo słabo widzi, ale postanawia ruszyć na jej poszukiwanie i spowodować, żeby mogła zdawać maturę.

Filmowcy będą w Lublinie do połowy maja. Do nakręcenia są jeszcze sceny m.in. w nieczynnej odlewni żeliwa Ursus, zabytkowym browarze, na ulicach i w trolejbusie. Potem ekipa pojedzie na kilka dni do Gdańska. Zdjęcia mają zakończyć się 19 maja, a film ma być gotowy i wejść na ekrany w listopadzie tego roku.

Budżet filmu wynosi około 4,4 mln zł. Produkcja uzyskała dotację od lubelskiego Ratusza w wysokości 350 tys. zł. Obok Chyry występują także Wojciech Pszoniak, Dorota Kolak, Urszula Grabowska, Tomasz Ziętek i Eliza Rycembel.